Czym jest depresja?

Depresja to coś więcej niż smutek

Bardzo często, kiedy jest nam smutno albo kiedy coś w życiu nie układa się po naszej myśli, mówimy: mam depresję. Tymczasem powinniśmy pamiętać, że depresja to coś więcej niż sam smutek.


Depresja jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych zaburzeń psychicznych. Według danych WHO na świecie choruje około 3-10% całej populacji osób dorosłych, a więc około 150 mln ludzi. W Polsce mówi się o 3% populacji, a więc na depresję zapada około 1,5-2 mln ludzi (wg EZOP).


Z większym zaburzeniem depresyjnym zmagał się między innymi Winston Churchill, który opisywał ją jako czarnego psa, który utrudniał mu wypełnianie codziennych obowiązków.


Skąd się bierze depresja?

Depresja może zacząć się od trudnego i stresującego momentu w życiu (np. po śmierci bliskich, po otrzymaniu informacji o chorobie lub jakiejkolwiek złej nowinie). Mówimy wtedy o depresji reaktywnej, a więc o pojawieniu się zaburzenia w reakcji na jakieś ważne wydarzenie życiowe. Niestety bardzo często depresja może być wywołana przez czynniki genetyczne, niedobory neuroprzekaźników, na skutek brania niektórych leków czy zaburzeń tarczycy. Wtedy będziemy mówić o depresji endogennej.


Zdarza się również, że objawy depresji pojawiają się w specyficznych porach roku – najczęściej jesienią. W takim przypadku będziemy mówili o depresji sezonowej. W przypadku kobiet w ciąży, które po urodzeniu dziecka będą odczuwały obniżenie nastroju, będziemy mówili o depresji poporodowej.


Jakie objawy ma depresja?

Jednym z najważniejszych objawów depresji jest znaczne obniżenie nastroju, które utrzymuje się przez większą część dnia, prawie codziennie. Co ciekawe, depresja może przejawiać się nie tylko poprzez smutek, ale też przez nadmierne rozdrażnienie czy większą wybuchowość – takie objawy możemy zaobserwować głównie u dzieci i nastolatków.

Po drugie osoby z depresją są mniej zainteresowane codziennymi aktywnościami, a rzeczy, które sprawiały im do tej pory przyjemność już jej nie dają. W przypadku takich objawów mówimy o anhedonii.


Depresja wpływa też na kwestie fizjologiczne. Zwykle pacjenci zgłaszają spadek wagi, mimo że nie stosowali żadnych diet odchudzających. Często cierpią na bezsenność. Osoby z depresją zgłaszają, że szybciej się męczą, nie mają energii i zwykle są też spowolniałe. W niektórych odmianach depresji jest odwrotnie – pacjenci zgłaszają większą senność i większy apetyt.


Obniża się też zdolność do koncentracji i podejmowania ważnych decyzji życiowych. Myśli pacjentów często uciekają w stronę ruminacji – czyli nadmiernego powracania i rozpamiętywania przeszłości. Osoby w depresji nie widzą dla siebie żadnej przyszłości – maluje się ona wyłącznie w czarnych barwach. Dominuje poczucie winy za różne, nawet niewielkie przewinienia z przeszłości. Z tego powodu pojawiają się dość często myśli i próby samobójcze.



Jak terapia poznawczo-behawioralna pomaga leczyć depresję?

W terapii poznawczo-behawioralnej zakłada się, że często depresja ma podłoże w jakimś wydarzeniu z przeszłości, które kojarzy się nam z utratą. Może to być śmierć lub opuszczenie przez jakąś ważną osobę. Z tego powodu zaczynamy tworzyć przekonania dotyczące nas samych, innych ludzi i świata. Częste przekonania osób z depresją brzmią następująco: „jestem nic nie warta/y”, „inni mnie opuszczą”, a „w przyszłości nic dobrego mnie nie czeka”.

Z tego powodu zaczynamy tworzyć filtr negatywny, który przypomina sitko. Przelewając przez nie wodę z rzeki będziemy zatrzymywać ostre kamyki, czyli te przykre informacje, które potwierdzają nasze przekonania. One zostają zauważone i tylko je będziemy zachowywać w pamięci. Natomiast inne ważne informacje, które zaprzeczają naszym przekonaniom przelatują przez sitko jak woda, bo jesteśmy pewni, że nie pasują do nas!

Terapia poznawczo-behawioralna w leczeniu depresji koncentruje się na dwóch głównych oddziaływaniach: na aktywizacji behawioralnej i restrukturyzacji poznawczej.

Aktywizacja behawioralna polega na opracowaniu planów na kolejne dni i tygodnie. Z założenia powinny się składać z czynności przyjemnych i możliwych do wykonania przez osoby z depresją. Zawsze takie plany ustala wspólnie pacjent z terapeutą. Pamiętajmy, że niektóre osoby z depresją mają duże trudności ze wstaniem z łóżka, więc nie będziemy ich wtedy wysyłać na zajęcia sportowe, ale zaczniemy od czegoś innego, na przykład zrobienia sobie śniadania.


Drugi etap to restrukturyzacja poznawcza, a więc będziemy się przyglądać z pacjentem przekonaniom i myślom, które pojawiają się w jego głowie, sprawdzając, czy faktycznie teraźniejszość i przyszłość są tak przykre, jak o nich myśli. W ramach terapii będziemy zastanawiać się, czy sprawiające nam ból dezadaptacyjne myśli są prawdziwe, a jeśli nie, będziemy szukać takich, które bardziej odpowiadałyby rzeczywistości. Odnosząc się ponownie do metafory sitka, będziemy starali się załatać dziury tak, by widzieć rzeczywistą ilość kamyków i wody w środku. Ważne jest, żeby podkreślić, że nie chodzi nam o przesadne, pozytywne myślenie – nie będziemy wyrzucać ze środka kamyków! Chodzi raczej o dostrzeżenie, że w historii i w życiu każdego, będą pojawiać się zarówno pozytywne jak i negatywne wydarzenia i będziemy chcieli lepiej sobie z nimi radzić.


Pamiętajmy, że terapia poznawczo-behawioralna została stworzona przez Becka właśnie dla osób cierpiących na depresję! W Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych psychoterapia poznawczo-behawioralna jest uważana przez towarzystwa psychologiczne i psychiatryczne jako metoda leczenia pierwszego wyboru, zważywszy na jej skuteczność i czas trwania. Depresja jest chorobą, z której można wyjść, a najtrudniejszy jej zazwyczaj pierwszy krok.

0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie